Jesteś tutaj:
 

Sanktuaria Sanktuaria

«Powrót

Święty Krzyż - Sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego

Święty Krzyż - Sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego

Kościół klasztorny na Świętym Krzyżu, a dokładniej Kaplica Krzyża Świętego jest miejscem, gdzie wedle przekazów historycznych a wiary chrześcijan, przechowywane są ułomki Krzyża Świętego. Początki klasztoru związane są z konwentem benedyktynów sprowadzonych tu z Monte Cassino, co miało miejsce około roku 1135, a związane jest z osobą Bolesława III Krzywoustego. Ich obecność na szczycie Łyśca trwała nieprzerwanie do czasu kasacji klasztoru, która miała miejsce w 1819 r.

 

 

 

Łysa Góra z klasztorem pobenedyktyńskim i miasteczko Nowa Słupia. Rys. Adriollego  zamieszczony w "Tygodniku Ilustrowanym"

   „Na tym też miejscu był kościół trzech bałwanów, które zwano Łada, Boda, Leli. Do których prości ludzie schadzali się pierwszego dnia maja, modły im czynić i ofiarować. Tedy Dąbrówka przerzeczona pokaziwszy ich bóżnice, kazała zbudować kościół i poświęcić ku czci i ku chwale wielebnej Świętej Trójce..." - tymi słowy nieznany nam dziś bliżej autor XVI. wiecznego dzieła pt. „Powieść rzeczy istej", opisuje czas poprzedzający przybycie na Łysą Górę relikwii Krzyża Świętego.

Platforma widokowa na północnej stronie Łyśca z widokiem na gołoborze. Po prawej - wały "kultowe" w północnej części Łyśca. Fot. D. Kalina

  Pozostałością owego pogańskiego sanktuarium ma być wał kamienny otaczający partię szczytową góry. Wedle świadectwa księdza Gackiego, autora pierwszego historycznego opisania zabytków przeszłości Świętego Krzyża, były jeszcze dwa  inne wały znajdujące się poniżej pierwszego. Ten zachowany jest dziś w znakomitym stanie. Składa się on z dwóch części mających kształt podkowy o łącznej długości około 1,5 km, a jego wysokość dochodzi do 2 metrów wysokości. Oryginalne wejście do wnętrza wału zachowało się tuż przy drodze prowadzącej z Nowej Słupi.

Ostatni fragment tzw. Drogi Królewskiej prowadzącej z klasztoru do Nowej Słupi. Na fotografii obok: oryginalne wejście do wnętrza "kultowego" wału. Fot. D. Kalina

  Według znakomicie rozpowszechnionej legendy opactwo benedyktyńskie założyć miał książę Bolesław I Chrobry w roku 1006. W tym samym czasie miały być złożone w nim darowane przez Emeryka, syna Stefana I króla węgierskiego, relikwie Krzyża Świętego, na którym miał umrzeć Jezus Chrystus. Informacje te zamieszczone zostały na czarnej, marmurowej płycie umieszczonej w krużgankach klasztoru w roku 1906. Tekst zapisany jest w języku łacińskim, co sprawia wrażenie, iż wyjęty jest ze starego dokumentu. Dziś wiadomo, że ani data, ani osoba głównego fundatora podane na tej tablicy są nieprawidłowe.

"Postać kamienna", według tradycji posąg św. Emeryka. Mógł być to fragment XVII. wiecznego nagrobka z nieistniejącej kaplicy grobowej. Zapewne jego  fundatorem jest Mikołaj Witosławski herbu Sulima z Witosławic. Fot. D. Kalina

  Dzięki ustaleniom profesora Marka Derwicha wiadomo, że klasztor ufundowany został za panowania Bolesława Krzywoustego, niedługo przed jego śmiercią, a więc około roku 1135. Osoba Emeryka, uwieczniona legendą w postaci "kamiennej osoby" Pielgrzyma z Nowej Słupi, ma niewiele wspólnego z aktem darowania świętych artefaktów tutejszemu konwentowi, gdyż, jak przyjmuje się, Emeryk urodził się w 1007 roku. E. Gąssowska i J. Kuczyński, autorzy artykułu pt. "Starożytne posągi kamienne na Łysej Górze", zamieszczonego na łamach dziewiątego tomu „Rocznika Muzeum Świętokrzyskiego  w Kielcach", ustalli, że jest XVII. wieczna rzeźba, zapewne fragment wyposażenia kaplicy domkowej lub grobowej.

 

 


Pielgrzym świętokrzyski. Reprint pocztówki z lat 30. XX w. Stan techniczny posągu zanotowany przez fotografa jest tak dobry, że wyraźnie widać rycerza ubranego w kolczugę, płaszcz z ręką w temblaku.

  W XVII wieku, dla potrzeb ruchu pątniczego, który wykrystalizował się w atmosferze potrydenckiej odnowy Kościoła katolickiego, wydawane bywały drukiem swoiste przewodniki "religijno-turystyczne". Jeden z najważniejszych wydał Piotr Hiacynt Pruszcz, a nosi on, jak to bywało wówczas, bardzo długi tytuł: "Morze łaski Bożej, które Pan Bóg w Koronie Polskiej po różnych miejscach przy obrazach Chrystusa Pana i Matki Jego Przenaświętszej na serca ludzi pobożnych i w potrzebach ratunku żądających z głębokości miłosierdzia swego nieprzebranego co dzień obficie wylewa, ażeby ta szczodrobliwa łaska Boża, wszystkim wiernym zawsze pokazywana, była wiadoma, przez Piotra Hiacynta Pruszcza dobrze uważona, od ludzi bogobojnych z różnych miejsc referowana, pilnie i szczerze ex commissionibus loci ordinariorum wypisana i przez druk do wiadomości podana cum gratia et privilegio".

   Książka, dziś dość rzadko spotykana, wydana została w Krakowie, w Drukarni Dziedziców Stanisława Lenczewskiego Bertutowicza, w  roku 1662. Oto i fragment odnośny noszący podtytuł: Historyja o części Drzewa Krzyża Świętego na Łysej Górze:

   Jest w Sendomirskiej ziemi góra, którą z dawna zwano Łysą, a teraz Góra Świętego Krzyża, a to dlatego, że tam na tym miejscu w kościele jest Drzewo prawdziwe Krzyża Świętego, przy którym Pan Bóg cuda wielkie i dobrodziejstwa ludziom miłosierdzia jego wzywającym czynić raczy. Ten kościół zbudowany jest roku 1003 z tej przyczyny. Gdy król Bolesław miał u siebie gościem świętego Emeryka, królewicza węgierskiego, syna świętego Stefana, Bolesław Habry, na łowach z nim będący i zagnawszy się za jeleniem na wierzch tej góry a konie zmordowawszy, rozpowiada Emerykowi o tej górze historyją taką, że ta góra Polakom, jeszcze poganom, od natarczywego nieprzyjaciela obrana bywała, jako znać z fortece trzech wałów kamiennych, dlaczego też na tej górze bożkom swym abo bałwanom imieniem Łada, Boda i Celi ofiary czynili. Co widząc, żarliwa w wierze świętej katolickiej błogosławiona Dobrawka na miejscu tym trzech bożczysk kaplicę pod imieniem Trójce Świętej zbudowała. Prosił tedy Emeryk króla Bolesława, aby na tym miejscu klasztor kazał zbudować i pustelnikami czarnymi świętego Benedykta osadzić, co Bolesław chętnie uczynił, a Emeryk najkochańszą relikwiją, którą miał od ojca swego, a ociec jego od konstantynopolskiego abo carogrodzkiego cesarza, to jest krzyżyk złoty, w którym było pięć sztuczek Drzewa Krzyża Świętego, z szyje swojej zdjąwszy, temu tam miejscu wiecznie darował.

    Wielki tam bywa konkurs ludzi miłosierdzia i łaski Pańskiej żebrzących. Otrzymują odpust zupełny ci, którzy się powiadają i komunikują, od najwyższych pasterzów Kościoła chrześcijańskiego pozwolony. Po niemałym czasie był ten klasztor złupiony od Litwy, natenczas jeszcze pogaństwa; wzięli byli i ten krzyżyk z relikwiją świętą Drzewa Krzyża Świętego, a ten na jeden wóz z inszymi kościelnymi aparatami był włożony. Dziwna i cudowna rzecz stała się: ten wóz, na którym była relikwija święta, gdy za granice polskie już do Litwy miał przyjeżdżać, bydło ten wóz ciągnące żadną miarą nie mogło postąpić i woza ruszyć, a ktokolwiek z pogaństwa chciał się wozu dotknąć, zaraz nagle zdechł. Co widząc pogaństwo uradzili, aby to Drzewo Krzyża Świętego (o którym się dowiedzieli od jednego imańca chrześcijanina) na miejsce Góry Łysej, skąd go byli wzięli, odesłali przez tegoż chrześcijanina, co uczyniwszy, bydło z wozem ruszeło się z miejsca, a drzewo święte powtóre na miejscu swym uczciwie zostało, gdzie i dotychczas jest. Bywał ten klasztor często plądrowany od pogaństwa, że też przez lat czterysta aż z Raszynu tychże zakonników do niego posełano, lubo to wymierali, lubo też bywali pozabijani od mianowanego pogaństwa, których ciała w tymże klasztorze odpoczywają męczeńską koroną uczczeni".

 

Widok na Kaplicę Krzyża Świętego (po prawej od kościoła), z pocz. XVII w., nazywaną również Kaplicą Oleśnickich, w której przechowywane są Relikwie Drzewa Chrystusowego . Fot. D. Kalina, archiwum

  Jednym z najważniejszych z rzeszy gości i pielgrzymów, którzy szukali tu przez minione wieki wsparcia Boga w swoich poczynaniach, bezspornie najważniejszym jest król polski, Władysław Jagiełło. Przyjmuje się, że piesze pielgrzymowanie do klasztoru z Nowej Słupi właśnie on rozpoczął. Był tu z pielgrzymką nie jeden tylko raz, choć ten najważniejszy dla dziejów Polski właśnie mu zapamiętano, gdy modlił się o zwycięstwo wobec pewnej wojny z Zakonem Szpitalników Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego, latem roku 1410. Do dziś droga, którą wspiął się na szczyt góry nazywana jest Drogą Królewską. Nie jest to jednak ta, którą zwykle podążamy podczas odwiedzin klasztoru, ale wijąca się serpentynami obok niej, nieopodal murowanych kapliczek Drogi Krzyżowej. Po przeprowadzeniu prac renowacyjnych przy „kalwarii", gdzie zachowały się dwie kapliczki domkowe, umieszczono stacje drogi krzyżowej wykonane w drewnie o charakterze ludowym. 9 kwietnia 2004 roku biskup sandomierski Andrzej Dzięga erygował Drogę Krzyżową prowadzącą z Nowej Słupi (Drogą Królewską) na Święty Krzyż.

Fragment Mapy Galicji Zachodniej z 1804 r.  Widoczne są klasztor, Droga Królewska i Nowa Słupia

 Zaskakujące są fakty dotyczące fragmentów Krzyża Świętego. Pięć jego kawałków umieszczono w relikwiarzu w formie podwójnego krzyża. Przedmiot takio nosi nazwę "krzyża arcybiskupiego", "krzyża patriarchalnego" lub "krzyża jerozolimskiego". Jego symbolika jest nierozłącznie związana z kultem i relikwią Drzewa Krzyża Świętego. Na nasze ziemie taka forma krzyż dotarła poprzez Węgry z Cesarstwa Bizantyjskiego w formie staurotekia. Tego typu relikwiarze powstały za panowania cesarza Manuela I Komnena (1143-80). Był on jednym z wielkich czcicieli relikwii Drzewa Krzyża Świętego. Tego typu relikwiarze w  formie darów posłał m.in. na dwór węgierski. Tamtejszy król Bela z okazji małżeństwa z córką cesarza bizantyjskiego, uczynił z tego "podwójnego krzyża" symbol państwowy Bizancjum. Władca ten nakazał go umieścić na pieczęci majestatycznej i stąd "karawaka" przeszła  do herbu Węgier i Słowacji.

 

Relikwiarz Świętego Krzyża

 

   Relikwiarz Świętego Krzyża przywiózł  w 1270 r. na dwór krakowski król Węgier Stefan V. Dar ten miał podkreslić pragnienie strony węgierskiej umocnienia sojuszu zawartego z księciem krakowsko-sandomierskim Bolesławem Wstydliwym. Dopiero za czasów księcia Władysława Łokietka, a dokładniej w latach 1306-1308 został on podarowany klasztorowi benedyktyńskiemu na szczycie Łyśca. Ten wlaśnie moment należy uznać za początek kultu Krzyża Świętego na terenie Polski, a w ziemi sandomierskiej w szczególności. Dzięki zatem zabiegom Włladysława Łokietka klasztor z reliwiami Krzyża Świętego stał się pierwszym i najważniejszym miejscem kultu na terenie całego państwa. Z kolei król Władysław Jagiełło otoczył klasztor szczególną opieką, a karawakę, czyli "podwójny krzyż patriarchalny" wprowadził do osobistego herbu. Na uwagę zasługuje jeszcze jeden niebagatelny fakt - spowiednikiem króla był przez wiele lat opat świętokrzyski Mikołaj Drozdek. Zapewne pod jego wpływem król z pomocą benedyktynów ze Świętego Krzyża  zamierzał wprowadzić obrządek łaciński na prawosławnej Rusi. 

 

Dwa zakratowane wejścia do Kaplicy Krzyża Świętego. Poniżej ołtarz Krzyża Świętego wewnątrz kaplicy, gdzie zwykle wystawiany jest relikwiarz z ułomkami Drzewa Życia. Fot. D. Kalina

  Gdy w związku z przemianami na terenie ziem polskich postanowiono uporządkować na terenie Królestwa Kongresowego administrację kościelną, ówczesny rząd uzyskał pozwolenie od Stolicy Apostolskiej na uposażenie nowych diecezji majątkami niektórych klasztorów i kolegiat. Minister Stanisław Potocki skorzystał z tej okazji i wymógł całkowite zniesienia aż 47 klasztorów, w tym i świętokrzyskiego. Dnia 1 czewrca  1819 r. przybyli do klasztoru rządowi komisarze i odczytali dekret.  16 czerwca 1820 r. zakonnicy opuścili klasztor, a relikwie Krzyża Świętego przeniesiono do kościoła w Nowej Słupi. W 1821 r. biskup sandomierski korzystając z dymisji ministra Potockiego, wyjednał u władz pozwolenie na przeniesienie relikwii Krzyża Świętego z powrotem do klasztoru, oraz zezwolenie na zamieszkanie w budynkach dawnego opactwa trzech benedyktynów, którzy przez następne trzydzieści pięć lat opiekowali się kościołem. Gdy w 1851 r. odwiedził klasztor Franciszek Sobieszczański, spotkał ostatniego zakonnika, ojca Tomasza Dudzińskiego.

  Klasztor podczas pierwszej wojny światowej bardzo ucierpiał. Dopiero w 1918 r.  zaczęto jego konserwację pod przewodnictwem ks. dziekana Rajmunda Mateuszczyka z Nowej Słupi. Powstały komitet odbudowy nie mógł poradzić sobie z trudnościami odbudowy. Wówczas to ówczesny administrator diecezji sandomierskiej, ks. infuat Kasprzycki, powierzył kościół i część wschodnią klasztoru Misjonarzom Oblatom Maryi Niepokalanej. Wkrótce przełożony oiciec Paweł Kopa zajął się jego odbudową. Prace te przerwała druga wojna światowa. Wówczas klasztor i kościół zostały straszliwie zbombardowane.

  Największy w najnowszej historii etap prac konserwatorskich został rozpoczęty w 2006 roku, co miało związek z przyjętymi przez opata obchodami milenium istnienia klasztoru na Łysej Górze. Zakres prac objął wymianę wszelkich instalacji, pokrycia dachu, konserwacji elewacji kościoła. Z krypty Kaplicy Krzyża Świętegho usunięto trumnę ze zwłokami Jeremiego Wiśniowieckiego do krypty pod kościołem. Wyremontowano i odmalowano ściany wewnętrzne kościoła, ołtarze, wymieniono posadzkę tak w kościele i w krużgankach, poddano remontowni organy w kościele jak i w Kaplicy Oleśnickich; wymieniono okna w kościele i w zabudowaniach klasztornych. W dzwonnicy umieszczone zostały nowe dzwony z fundacji społeczeństwa Kielecczyzny, podjęto się akcji zbiórki pieniędzy na odbudowę wysokiej wieży kościelnej. W ostatnim czasie ukończono prace konserwatorskie przy Kaplicy Oleśnickich. Odnowiono malowidła ścienne, marmurowy ołtarz, drewnie ołtarze boczne i relikwiarze, jak również niezwykłej uroczy nagrobek rodziny Oleśnickich, dobrodziejów konwentu od poczynając od XV w.

  Należy pamiętać, że główne uroczystości odpustowe odbywają się co roku 14 września w Święto Podwyższenia Krzyża Świętego. Zwiedzającym i odwiedzającym zespół klasztorny na Łyścu udostępniono kościół z obrazami pędzla Franciszka Smuglewicza, krużganki klasztorne, zakrystię, Kaplicę Oleśnickich, a także Muzeum Misyjne Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej.

_______________________________________________________

_________________________________________

______________

Post Scriptum

  Cześć oddawana Drzewu Chrystusa w każdej epoce była odmienna. Syn fundatora klasztoru łysogórskiego, Kazimierz Sprawiedliwy, pan Księstawa Wiślickiego, nad wejściem do kościoła w Wiślicy widział taki kamień:

  Drzewo Życia wyrastające ze źródła Wody Żywej, które chronią gryfy.  Relief interpretowany jest jako pozostałość tympanonu portalowego kościoła romańskiego „pierwszego", z czasów Kazimierza Sprawiedliwego w Wiślicy, Obrazek pochodzi z książki: Kolegiata wiślicka. Konferencja naukowa zamykająca badania wykopaliskowe, Kielce 1965, il. 34.

Gryf uchodził za największego z ptaków. Opowiadano, że przy wschodzie słońca leci on naprzeciw światłu i rozłożonymi skrzydłami zagarnia promienie słoneczne, że żyje w złotych gwiazdach.(…). Gryfy powszechnie uchodziły za strażników i poszukiwaczy złota, w którym się lubowały. W ogóle widziano w nich, tak jak w smokach, strażników wszystkich ukrytych skarbów i symboli, które starożytni uznawali za święte. Przypisywano gryfom, ogromną siłę, mogły pokonać i zabić uzbrojonego mężczyznę. Dlatego też, jako symbol dzielności rycerskiej, włączono je do heraldyki

Cytat za: D. Forstner Osb, Świat symboliki chrześcijańskiej, przekład i opracowanie W. Zakrzewska, P. Pachciarek, R. Turzyński, wybór ilustracji i komentarz, T. Łozińska, Warszawa 1990, s. 342-343.

Dariusz Kalina

 
 
 
 

Polecamy:

         

 
  • JuraPark Bałtów (fot.: Bałtowski Kompleks Turystyczny)
    JuraPark Bałtów (fot.: Bałtowski Kompleks Turystyczny)
  • Pałac Krzyżtopór z XVII wieku (fot.: Dariusz Kalina)
    Pałac Krzyżtopór z XVII wieku (fot.: Dariusz Kalina)
  • Nowoczesny parking w centrum Kielc (fot.: Zbigniew Masternak)
    Nowoczesny parking w centrum Kielc (fot.: Zbigniew Masternak)
  • Zamek Królewski z przełomu XIII i XIV wieku w Chęcinach (fot.: Zbigniew Masternak)
    Zamek Królewski z przełomu XIII i XIV wieku w Chęcinach (fot.: Zbigniew Masternak)
  • Kościół z Rogowa w skansenie w Tokarni (fot.: Zbigniew Masternak)
    Kościół z Rogowa w skansenie w Tokarni (fot.: Zbigniew Masternak)
  • Staw w kieleckim Parku Miejskim (fot.: Dariusz Kalina)
    Staw w kieleckim Parku Miejskim (fot.: Dariusz Kalina)
  • ul. Sienkiewicza w Kielcach przedświąteczny klimat (fot.: Zbigniew Masternak)
    ul. Sienkiewicza w Kielcach przedświąteczny klimat (fot.: Zbigniew Masternak)
  • Wioska - Osada Średniowieczna w Hucie Szklanej gm. Bieliny (fot.: Zbigniew Masternak)
    Wioska - Osada Średniowieczna w Hucie Szklanej gm. Bieliny (fot.: Zbigniew Masternak)
  • Zamek w Sobkowie ( Fot.: Zbigniew Masternak)
    Zamek w Sobkowie ( Fot.: Zbigniew Masternak)
  • Zamek w Sobkowie (Fot.: Zbigniew Masternak)
    Zamek w Sobkowie (Fot.: Zbigniew Masternak)
  • Regionalne Centrum Naukowo Technologiczne w Podzamczu Chęcińskim (Fot.:Z. Masternak)
    Regionalne Centrum Naukowo Technologiczne w Podzamczu Chęcińskim (Fot.:Z. Masternak)
  • Zamek w Chęcinach (Fot.: Zbigniew Masternak)
    Zamek w Chęcinach (Fot.: Zbigniew Masternak)
  • Kieleckie Centrum Kultury (Fot.: Zbigniew Masternak)
    Kieleckie Centrum Kultury (Fot.: Zbigniew Masternak)
  • Regionalne Centrum Naukowo-Technologiczne w Podzamczu Chęcińskim (Fot.: Z. Masternak)
    Regionalne Centrum Naukowo-Technologiczne w Podzamczu Chęcińskim (Fot.: Z. Masternak)
  • Święty Krzyż (Fot.: Zbigniew Masternak)
    Święty Krzyż (Fot.: Zbigniew Masternak)
  • Pejzaż w Barczy (Fot.: Andrzej Borys)
    Pejzaż w Barczy (Fot.: Andrzej Borys)
  • Zamek Rycerski w Chęcinach (Fot.: Andrzej Borys)
    Zamek Rycerski w Chęcinach (Fot.: Andrzej Borys)
  • Dąb Bartek w Zagnańsku (Fot.: Andrzej Borys)
    Dąb Bartek w Zagnańsku (Fot.: Andrzej Borys)
  • Europejskie Centrum Bajki w Pacanowie (Fot.: Zbigniew Masternak)
    Europejskie Centrum Bajki w Pacanowie (Fot.: Zbigniew Masternak)
  • Gołoborze (Fot.: Andrzej Borys)
    Gołoborze (Fot.: Andrzej Borys)
  • Gołoborze 2. (Fot.: Andrzej Borys)
    Gołoborze 2. (Fot.: Andrzej Borys)
  • Jaskinia Raj (Fot.: Andrzej Borys)
    Jaskinia Raj (Fot.: Andrzej Borys)
  • Rezerwat skalny Ślichowice (Fot.: Andrzej Borys)
    Rezerwat skalny Ślichowice (Fot.: Andrzej Borys)
  • Pejzaż Klonów (Fot.: Andrzej Borys)
    Pejzaż Klonów (Fot.: Andrzej Borys)
  • Zamek Krzyżtopór w Ujeździe (Fot.: Andrzej Borys)
    Zamek Krzyżtopór w Ujeździe (Fot.: Andrzej Borys)
  • Muzeum Techniki w Maleńcu (Fot.: Andrzej Borys)
    Muzeum Techniki w Maleńcu (Fot.: Andrzej Borys)
  • Pejzaż w Ameliówce (Fot.: Andrzej Borys)
    Pejzaż w Ameliówce (Fot.: Andrzej Borys)
  • Pejzaż w Masłowie (Fot.: Andrzej Borys)
    Pejzaż w Masłowie (Fot.: Andrzej Borys)
  • Politechnika Świętokrzyska w Kielcach (Fot.: Andrzej Borys)
    Politechnika Świętokrzyska w Kielcach (Fot.: Andrzej Borys)
  • Ratusz w Sandomierzu (Fot.: Zbigniew Masternak)
    Ratusz w Sandomierzu (Fot.: Zbigniew Masternak)
  • Sielpia zimą (Fot.: Andrzej Borys)
    Sielpia zimą (Fot.: Andrzej Borys)
  • Zamek Królewski w Sandomierzu (Fot.: Zbigniew Masternak)
    Zamek Królewski w Sandomierzu (Fot.: Zbigniew Masternak)
  • Pałac w Kurozwękach (Fot.: Zbigniew Masternak)
    Pałac w Kurozwękach (Fot.: Zbigniew Masternak)
 
 
Imieniny:
Macieja i Bogusza
Wszystkiego najlepszego!